Blog

Czy masz odwagę, aby być sobą?

Autor: @pozytywnerelacje | 2016-04-06

Czy przestrzegasz tradycji? Czy przejmujesz przekonania od Twoich rodziców, dziadków? Co zawdzięczasz dopasowaniu się do otoczenia, życiu w pewnych ustalonych strukturach?

Co się dzieje, gdy przytakujesz i działasz zgodnie ze stwierdzeniami: „tak było, jest i będzie”, „wszyscy tak robią”, „co ludzie powiedzą”, „nic nie mogę zrobić”?  

Być ekspertem od wychowania

Autor: @pozytywnerelacje | 2016-02-02

Jestem mamą od ośmiu lat. Jestem mamą poszukującą. Czy chciałabym móc napisać, że już wszystko wiem na temat wychowania i budowania relacji z dziećmi?
Czy chciałabym móc powiedzieć, że potrafię rozwiązać każdy konflikt i rozwikłać każdy problem? Czy chciałabym móc stwierdzić z absolutną pewnością, że moje doświadczenie, wiedza, szkoła, kursy, szkolenia, warsztaty sprawiają, że jestem ekspertem w dziedzinie wychowawczej i mogę zamienić się w Panią Dobrą Radę, która każdego wesprze i każdemu pomoże w jego trudnościach i kłopotach z dziećmi?  

Mamy nie biorą zwolnienia

Autor: @pozytywnerelacje | 2016-01-05

Mam w sobie złość, a oprócz niej smutek, niezgodę i wielką chęć wyrażenia sprzeciwu. Potrzebuję też wyraźnie wyznaczyć granicę. Krzyknąć: „Stop!”, „Basta!”, „Tak nie może być!”. Powiedzieć: „Takie działania tworzą fałszywy obraz relacji” i zapytać: „Gdzie w tym wszystkim szacunek i zrozumienie?”. Co mnie opętało? – można się zastanawiać. Sprawcą mojego wzburzenia jest reklama preparatu leczniczego. Empatio ratuj!  

O empatii dla siebie

Autor: @pozytywnerelacje | 2015-12-20

Przymierzałam się do tego tekstu sześć razy. Próbowałam w dzień i w nocy. W dobrej kondycji fizycznej i z bólem głowy. W ogarniającym mnie porządku i w bałaganie.

Chciałam przekazać Wam gotowy przepis na ciepłą i pachnącą empatię wobec siebie. Niczym świąteczny makowiec. Jeden przykład, szczypta teorii i garść praktyki. Zmieniłam zdanie.   

Dlaczego potrzebuję empatii?

Autor: @pozytywnerelacje | 2015-10-09

Grupa dzieci. Wiek wczesnoszkolny. Wycinamy, kleimy, malujemy. Pracujemy nad marzeniem dotyczącym przyszłości zawodowej – co chciałbyś /chciałabyś robić, kim chciałbyś /chciałabyś być, gdy będziesz dorosły / dorosła?

Propozycji jest wiele. Kosmetyczka, rolnik, kierowca TIR-a, nauczycielka, lekarz. Pomysły przychodzą do głowy z łatwością lub wymagają wsparcia. Praca wre. W sali słychać rozmowy, odgłosy szurających po kartkach kredek, cmokanie ustami sprawiające wrażenie dużego skupienia. Nagle robi się cicho i przez klasę przetacza się pomruk:

– Zobaczcie, co Tomek narysował. Widzieliście, co Tomek narysował? To straszne, co Tomek narysował!