Blog

Spanie z dziećmi, czyli o balansowaniu między tkliwością a złością.

Autor: @pozytywnerelacje | 2015-01-10

Siadając do komputera, chciałam napisać tekst o pewnych stworach w kolorowych piżamkach, które z uporem maniaka pakują się niepostrzeżenie nocą do mojego łóżka. Nad ranem jestem jedynie zdziwiona, że boli mnie kręgosłup, czuję się wymięta, potargana i ogólnie wymordowana. Natomiast Tuptusie, bo właśnie o tych stworach mowa, przeszczęśliwe tulą się, uśmiechają i pełne radości i energii wchodzą w nowy dzień.  

Musi być posprzątane, musi być ugotowane… I do tego spokojnie.

Autor: @pozytywnerelacje | 2014-12-20

Radio gra. „Jest taki dzień…”, „Christmas time…”, „Feliz navidad…”. Choinki i kolorowe, świąteczne dekoracje wokół. Może trochę komercyjnie, ale czuje się, że Święta nadchodzą. Miłe Święta. Rodzinne, ciepłe, serdeczne. Z założenia i w życzeniach spokojne.
W tym wszystkim ja – świąteczny wariat. W głowie „MUSIZM”.  

Twórcza proza życia. Jak wspierać dziecięcą kreatywność?

Autor: @pozytywnerelacje | 2014-11-10

Kabina prysznicowa. Dla dorosłych miejsce kąpieli, spłukania z siebie brudu, stresu. Może też miejsce dla chwili wytchnienia, relaksu po wyczerpującym dniu lub zebrania energii na nowy poranek. Woda ciepła, woda zimna, szampon, mydło, gąbka, łazienka. Tyle.  

Jak ja nie lubię gotować!

Autor: @pozytywnerelacje | 2014-10-10

Patrząc na siebie (mamę) i moje koleżanki (także mamy) stwierdzam, że kobiety można podzielić według trzech kategorii kuchennych, czyli kategorii określających stosunek kobiety do gotowania. Grupa pierwsza, to kobiety, które kochają gotować i ów proceder nie nastręcza im żadnych trudności. Grupa druga to te, dla których aktywności w kuchni stanowią jedną z wielu zwyczajnych czynności i/lub obowiązków. Grupa trzecia to te panie, które gotować nie lubią.  

Dzieci i ryby głosu nie mają.

Autor: @pozytywnerelacje | 2014-07-05

W czasie jednego z moich spotkań autorskich prowadziłam z dziećmi szkolnymi ożywioną rozmowę na temat wyobraźni. Zachęcałam je do pisania własnych książek przekonując, że żaden dorosły nie może się pod względem fantazji równać z dziećmi.
Kilkoro młodych uczestników spotkania z dumą pochwaliło się swoimi literackimi osiągnięciami. Nagle do odpowiedzi, podnosząc rękę do góry, zgłosiła się dziewczynka:

– Proszę pani, ale przecież dzieci nie mogą być sławne. Mówi się, że dzieci i ryby głosu nie mają.