Blog

Energia relacji

Autor: @pozytywnerelacje | 2018-07-11

Jaki był dziś Twój poranek? Czy ktoś powiedział do Ciebie „Dzień dobry kochanie?”. A może spotkałaś (spotkałeś) sąsiada, który uśmiechnął się do Ciebie od ucha do ucha? Czy udało Ci się bez problemu wyjechać z drogi podporządkowanej, bo ktoś Cię wpuścił? Czy w firmie ktoś zadbał o to, aby było świeże mleko do kawy?

A może było inaczej? Rano wstałaś (wstałeś) ze spuszczoną głową, z powodu wczorajszej kłótni. Sąsiad udał, że Cię nie widzi. Na skrzyżowaniu ktoś uporczywie na Ciebie trąbił, a zamiast mleka zastaliście jedynie pusty karton po nim?

Jak to na Ciebie wpłynęło? Czy ma znaczenie to, w jakich relacjach jesteś z innymi ludźmi? Czy przywiązujesz wagę do tego, jak się do Ciebie odnoszą, jak na Ciebie patrzą, jakim tonem głosu do Ciebie mówią, jakich słów używają? Czy ma znaczenie to, czy jesteś w relacji partnerskiej, czy hierarchicznej?

Czy w ogóle zwracasz uwagę na swoje samopoczucie? A może mówisz „Nie mam na to czasu, mam za dużo pracy”, a potem padasz ze zmęczenia po rozmowie pełnej sprzecznych punktów widzenia?

Czy relacje z ludźmi wpływają na Twój poziom energii? To pytanie retoryczne. Oczywiście, że tak.  

Wypalenie zawodowe, a niespełnione potrzeby.

Autor: @pozytywnerelacje | 2018-07-04

Dostałem (dostałam) pracę. Było wielu kandydatów, ale wybrali właśnie mnie. Wynegocjowałem (wynegocjowałam) satysfakcjonującą mnie stawkę i cieszę się na zadania, które będę wykonywać. Mam poczucie, że będę się w tej pracy mocno rozwijać i że mam duże szanse na rozwój.

Znacie ten moment? Tę radość, entuzjazm, spełnienie i satysfakcję? Tę energię i gotowość do działania? Niekiedy niepokój, czy na pewno podołam, ale też dumę, że to właśnie ja dołączam do nowego zespołu?

Dlaczego zatem nie wszystkim udaje się utrzymać te emocje? Dlaczego u niektórych, po upływie czasu, pojawiają się zmęczenie, zniechęcenie, rozczarowanie, frustracja, niepokój, napięcie, nerwowość, brak energii i smutek? Co się takiego dzieje, że z entuzjazmu przechodzimy na wypalenie? Z lekkości w permanentny stres?

Gdyby spojrzeć na wypalenie zawodowe z perspektywy komunikacji empatycznej okazałoby się, że jest ono efektem niespełnionych potrzeb.  

Uczucia w biznesie

Autor: @pozytywnerelacje | 2018-06-28

Czy pracownicy korporacji czują? Czy managerowie wysokiego szczebla doświadczają uczuć? Czy poważni biznesmeni wiedzą, co to zadowolenie i spokój, apatia i przygnębienie, złość, radość, smutek, strach, czy wstyd? Czy osoby prowadzące własną działalność gospodarczą mierzą się z przypływem energii lub jej brakiem, zadowoleniem lub frustracją?

Czy Ty chodząc codziennie do pracy czujesz? Czy wiesz co czujesz? Czy zastanawiasz się, jak to możliwe, że jednego dnia wstajesz z uśmiechem na twarzy, a drugiego nie możesz się podnieść z łóżka?

Dzieje się tak, ponieważ doświadczasz uczuć.

Jedni z nas są ich świadomi, dopuszczają do siebie ich istnienie. Wiedzą, kiedy wzbiera w nich gniew, potrafią okazać radość. Inni ukrywają swoje emocje. Są neutralni, poprawni. Czy to oznacza, że nie czują? Nie. Po prostu nie pozwalają swoim uczuciom ujrzeć światła dziennego. Mówią za to o bólach głowy, żołądka, ścisku w gardle, napięciu kręgosłupa, ramion, karku, senności i wyczerpaniu.  

Empatia w biznesie?

Autor: @pozytywnerelacje | 2018-06-20

Empatia. Czy jest na nią miejsce w biznesie? Wszak biznes, to biznes. Pieniądze, twarde reguły gry, zadania, które trzeba wykonać. Nie ma miejsca na zastanawianie się nad uczuciami i potrzebami, nie mówiąc już o ich ujawnianiu. Praca, to praca.

Czy na pewno?

Według portalu Infor.pl Kadry w 2018 roku spędzimy w pracy 251 dni, czyli 2008 godzin, przy założeniu 8-godzinnego dnia pracy.

W tym czasie wywiążemy się z mnóstwa obowiązków, wykonamy setki maili i telefonów, odbędziemy wiele spotkań. Pójdziemy do pracy przy święcącym słońcu, w ulewie i w śniegu. Spędzimy godziny w korkach w drodze do i z pracy. Wypijemy hektolitry kawy.

W tym czasie wydarzą się również różne sytuacje w naszym życiu osobistym. Będziemy szczęśliwie zakochani, lub będziemy kończyć nasz długoletni związek. Będziemy towarzyszyć naszym dzieciom w ich rozwoju i przeżywać z nimi wzloty i upadki. Będziemy tryskać energią lub borykać się z listopadowym przeziębieniem.

I to samo będą przeżywać pozostałe osoby w naszej firmie.  

Zamień grzeczność na współpracę

Autor: @pozytywnerelacje | 2017-10-31

Kiedy opublikowałam mój ostatni tekst, pt.: „Trzeba być grzecznym”, pojawiły się pytania. Okazało się, że rodzicom zależy na tym, aby dzieci były „grzeczne” i szukają sposobów na to, aby grzeczność uzyskać, wyegzekwować, podtrzymywać.

Co kryje się za grzecznością? Dlaczego jest dla nas taka ważna? Co nam daje? Celowo nie pytam, co „grzeczność” daje dzieciom, bo tak naprawdę chodzi tu głównie o nas – dorosłych.

Grzeczność kojarzy się z posłuszeństwem, dopasowaniem do norm społecznych, socjalizacją i spełnianiem oczekiwań.