Wolność

Strona główna » Wolność

Dzisiejsza nocna burza obwieściła, że wakacje i lato w rozkwicie to fakt. A wakacyjne lato to czas urlopów i wyjazdów.
Ten rok jednak, jak i poprzedni, jest nieco inny. Trudniejszy dla zaplanowania wypoczynku, bardziej niepewny jeśli chodzi o miejsce, w które chcemy jechać. Obarczony ograniczeniami, restrykcjami i proceduralną rzeczywistością.

Przemieszczanie się w dowolne miejsce i w dowolnym czasie przestało być naturalnym i oczywistym prawem. Dla osób, które wzrastając w tym prawie, uznały go za dany, może to być nieco szokujące. Dla osób, które znają czasy wypraszania paszportów i tłumaczenia się z zagranicznych wyjazdów, obecny czas może być powtórką z historii.

Wszyscy jednak możemy doświadczyć jakie mamy wyobrażenia na temat realizacji potrzeby wolności. Jak bardzo jest ona dla nas ważna i jak bardzo chcielibyśmy realizować ją po swojemu.

Wolność dla każdego może oznaczać coś innego. Jedni uznają, że nosi się ją w sercu i niezależnie od okoliczności zewnętrznych podąża się według wskazówek osobistego kompasu. Inni uznają, że wolność związana jest z zewnętrznie przyznaną swobodą – wypowiedzi, podróżowania, wybierania własnej drogi, przyjaciół, partnerów życiowych. Jeszcze inni uznają, że wolność to luksus, a to co mamy to pozory własnych wyborów i wpływów.

Dla jednych potrzeba wolności, dbanie o nią, wysycanie jej będzie mało istotne, dla innych to być albo nie być.

I taka jest dla mnie. Bez wolności ani rusz. Bez dołożonego do niej wpływu i wybierania własnych życiowych ścieżek trudno z lekkością oddychać. Dlatego zdecydowałam się na prowadzenie własnej firmy, choć pracowałam w międzynarodowej, renomowanej korporacji. Dlatego nauczyłam się odmawiać udziału w przedsięwzięciach, w których nie mogę działać na własnych warunkach. Dlatego podnoszę głowę i rozpycham się, gdy system edukacji próbuje wchłonąć moje dzieci i mnie we wszystkie „tak należy”, „jeśli nie to będzie źle”, „dzieci muszą”, „dzieci powinny”. Dlatego też uczę się stwarzać w relacjach przestrzeń do wyboru, mówienia „nie”. Dlatego staram się dzielić wolnością, którą noszę w sobie.

Piszę dziś do Was o tym, byście mogli zatrzymać się na moment i sprawdzić jak bardzo potrzeba wolności jest dla Was ważna. Być może macie poczucie wewnętrznej ciężkości, przytłoczenia, napierania z zewnątrz, którego może nawet nie widać, ale jest obecne. To napieranie powstrzymuje Was od podejmowania samodzielnych decyzji, życia na własnych warunkach, a Wy sami macie ochotę powiedzieć „duszę się”. Sprawdźcie czy nie o potrzebę wolności właśnie się rozchodzi i czy nie kładziecie jej na szali, podświadomie wybierając spełnienie potrzeby spokoju, bezpieczeństwa, akceptacji, komfortu, czy wygody.

Pamiętajcie, że ostatecznie to my decydujemy w jakim stopniu wysycamy nasze potrzeby i które z nich decydujemy się spełniać. Trzeba jednak wiedzieć co wybieram i dlaczego.

W tym roku nie pojadę za granicę na wakacje. Chciałam, ale wybrałam bardziej pewny wyjazd w Polsce. W przecudnych okolicznościach przyrody, gdzie nasycę się pięknem, ciszą, lekkością, beztroską. Będę pić kawę wśród porannych mgieł i smakować naturalne jedzenie od lokalnych rolników. Będę czytać, gdy moja rodzina będzie odsypiać trudy i znoje roku szkolnego. Będę oddychać zapachem lasu, a popołudniami grać w gry planszowe. Będę blisko z mężem i dziećmi. I będę cieszyć się wolnością w duszy i sercu.

Ostatecznie bowiem, to ja wybieram jak bardzo chcę być szczęśliwa. I czasem małymi krokami, a czasem pędząc przed siebie chwytam od świata to co najlepsze.

Życzę Wam, by wakacje przyniosły Wam pytania i odpowiedzi w kontekście wolności w dążeniu do osobistego szczęścia. By dały Wam spokojny oddech i otwartość na różne strategie realizacji Waszych potrzeb. Bezpieczeństwo można mieć w różnych okolicznościach, o akceptację nie trzeba na siłę zabiegać u innych, spokój można nosić w sobie, nawet gdy plany rozsypują się z chwili na chwilę, a wolność… chyba jednak nosi się ją w duszy.

Trzeba jedynie znaleźć SAMEGO / SAMĄ siebie i dać sobie do SIEBIE prawo.
A zatem wdech i wydech. Wdychamy odwagę, lekkość i wewnętrzną radość. Wydychamy stres, napięcie i lęk.
WAKACJE!!!
Uściski!
Małgosia 

P.S. Kolejny newsletter za trzy tygodnie. Odpoczywam w wersji turbo max. Kto będzie tęsknił może dać znać w odpowiedzi na newsletter;)
Do napisania;)
 
 
Jeśli spodobał Ci się ten tekst możesz wysłać go swoim bliskim oraz znajomym. Zapraszam Was do odwiedzin mojej strony oraz zapisania się na newsletter. Relaksacja już czeka, by móc umilić wszystkim dzień:)
A jeśli jesteś w miejscu, w którym przydałoby się wsparcie terapeutyczno-empatyczne, jestem do dyspozycji. Sprawdź, jak mogę Ci pomóc.
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zapisz się na newsletter

Zajrzyj też na:

Więcej

Za co kocham NVC?

Porozumienie bez Przemocy otworzyło mi oczy na samą siebie. Pamiętam, jak pierwszy raz dotarło do mnie, że mam potrzeby. Wtedy najbardziej niewysycona była u mnie potrzeba odpoczynku i snu, bo byłam mamą dwójki małych dzieci. Niespełniona potrzeba odpoczynku wpływała na chęć spełnienia potrzeby wsparcia,

Wolność

Gdy doświadczam wolności, to znaczy, że mi WOLNO. Po prostu mi wolno. Mam prawo. To bardzo mocne słowa. Stanowcze, ugruntowujące. Trochę tak, jakbyśmy mieli coś, co nam przynależy i nie zamierzali tego oddać. “Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem” – śpiewali Chłopcy z Placu Broni. Wolność

Radość

Co robisz, gdy doświadczasz radości?  Skaczesz do góry? Głośno pokrzykujesz? Śmiejesz się? Tańczysz? A może starasz się ukryć radość, więc zasłaniasz usta, kulisz w sobie i próbujesz powściągnąć uczucie, które pojawia się… No właśnie, gdzie? Gdzie doświadczasz radości w Twoim ciele? W brzuchu? W klatce piersiowej?