PL EN DE

Blog

Empatia w biznesie?

Autor: Małgorzata Żółtaszek | 2018-06-20

Empatia. Czy jest na nią miejsce w biznesie? Wszak biznes, to biznes. Pieniądze, twarde reguły gry, zadania, które trzeba wykonać. Nie ma miejsca na zastanawianie się nad uczuciami i potrzebami, nie mówiąc już o ich ujawnianiu. Praca, to praca.

Czy na pewno?

Według portalu Infor.pl Kadry w 2018 roku spędzimy w pracy 251 dni, czyli 2008 godzin, przy założeniu 8-godzinnego dnia pracy.

W tym czasie wywiążemy się z mnóstwa obowiązków, wykonamy setki maili i telefonów, odbędziemy wiele spotkań. Pójdziemy do pracy przy święcącym słońcu, w ulewie i w śniegu. Spędzimy godziny w korkach w drodze do i z pracy. Wypijemy hektolitry kawy.

W tym czasie wydarzą się również różne sytuacje w naszym życiu osobistym. Będziemy szczęśliwie zakochani, lub będziemy kończyć nasz długoletni związek. Będziemy towarzyszyć naszym dzieciom w ich rozwoju i przeżywać z nimi wzloty i upadki. Będziemy tryskać energią lub borykać się z listopadowym przeziębieniem.

I to samo będą przeżywać pozostałe osoby w naszej firmie.  

Kurs komunikacji empatycznej dla początkujących – II edycja – START 12.02.2019

Autor: Małgorzata Żółtaszek | 2018-05-29

II edycja Kursu komunikacji empatycznej, inspirowanego Porozumieniem bez Przemocy Marshalla Rosenberga, który mam zaszczyt prowadzić, rusza 12.02.2019. Serdecznie zapraszam do zapisów!

Małgorzata Żółtaszek

12 spotkań w grupie 8-14 osób, raz w tygodniu, we wtorki, od godz.18.00 do 21.00.

Dlaczego warto komunikować się empatycznie?
• Ponieważ empatia daje nam wgląd w nas samych i wspiera budowanie wewnętrznej harmonii;
• Ponieważ empatia pozwala na bycie sobą, przy jednoczesnej dbałości o drugiego człowieka;
• Ponieważ empatia sprzyja budowaniu relacji , w której obie strony wygrywają;
• Ponieważ empatia daje poczucie bezpieczeństwa i zaufania, a tym samym wspiera nas w budowaniu szczęścia wewnątrz siebie i wokół siebie;
• Ponieważ empatia jest dla wszystkich. Każdy – niezależnie od wieku, roli społecznej, płci, pochodzenia czy wyznania – może rozwinąć swoją zdolność do empatii. Liczą się tylko chęci!

Tematy zajęć oraz terminy:
1) Język faktów a język ocen 12.02.2019r.
2) Świadomość własnych uczuć i potrzeb i ich wyrażanie19.02.2019r.
3) Słuchanie uczuć i potrzeb w relacji26.02.2019r.
4) Prośba a żądanie05.03.2019r.
5) Słowo „NIE” i jego skutki12.03.2019r.
6) Empatia dla krytyka wewnętrznego19.03.2019r.
7) Nasi sprzymierzeńcy: gniew, złość i wstyd26.03.2019r.
8) Stawianie granic w duchu empatii02.04.2019r.
9) Wyrażanie wdzięczności i uznania09.04.2019r.
10) Informacja zwrotna w duchu empatii16.04.2019r.
11) Mediacje empatyczne 23.04.2019r.
12) Empatyczny człowiek w nieempatycznym świecie07.05.2019r.

Będziemy pracować w grupie, czasami także indywidualnie i w parach. Bez ocen i wartościowania. Z dużą koncentracją na uczuciach i potrzebach – zgodnie z ideą Porozumienia bez Przemocy Marshalla Rosenberga. Z ogromnym poszanowaniem Ciebie i Twoich wyborów.

Uczestnicy otrzymają zaświadczenie o ukończeniu kursu.

Inwestycje:
• Czas – 12 trzygodzinnych spotkań; razem 36 h szkoleniowych.
• 1549 zł od osoby ; dla osób z tego samego gospodarstwa domowego 1265 zł dla drugiej osoby; wymagane wcześniejsze zgłoszenie i przedpłata najpóźniej do 20 stycznia 2019r. Istnieje indywidualna możliwość rozłożenia płatności na raty.

Miejsce odbywania kursu:
ROZWIJALNIA – Dom Twórczego Życia
ul. Chełmońskiego 30, Wrocław, www.rozwijalnia.pl

Pytania organizacyjne:
Małgorzata Sapińska – ROZWIJALNIA
tel. 348-60-30; e-mail: info@rozwijalnia.pl

Pytania do treści kursu i zgłoszenia:
Małgorzata Żółtaszek
m.zoltaszek@pozytywnerelacje.com

Wpłaty:
POZYTYWNE RELACJE Małgorzata Żółtaszek
Nr konta bankowego 96 1140 2004 0000 3002 7749 9339
Tytułem: Kurs komunikacji empatycznej dla początkujących II + imię i nazwisko uczestnika

Uwaga: Wystawiamy faktury. Prosimy o podanie danych do faktury w zgłoszeniu lub w dniu wpłaty.

Rekomendacje uczestników moich szkoleń:
• „Najbardziej podobało mi się poszanowanie autonomii uczestników.”
• „Inspirujące podejście do tematu trudnych sytuacji, chętnie przeanalizowałabym więcej różnych problematycznych sytuacji. Bardzo odkrywcze dla mnie!”
• „Prowadzenie było rewelacyjne, tylko mam wrażenie, że za krótkie”
• „Prowadząca znakomicie integruje grupę. Stwarza przyjazną atmosferę i sprawia, że uczestnicy chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami.
• „Super! Bardzo ciekawe warsztaty. Przydatne informacje”
• „Zajęcia przebiegały w gorącej atmosferze. Każdy, kto chciał mógł zabrać głos i wypowiedzieć się”

• „Prowadząca umiejętnie podtrzymywała kontakt na warsztatach i dyskusję”
• „Prowadząca bardzo kontaktowa i taktowna. Bardzo solidnie pilnowała realizacji założonych celów, ale jednocześnie elastyczna – zadbała o dobre samopoczucie uczestników”
• „Miła atmosfera. Trener nie wymuszał aktywności. Mobilizował do przemyśleń.”
• „Bardzo ciekawe prowadzenie w sposób naturalny, językiem dostępnym dla każdego.”

O mnie:

Jestem coachem i dyplomowaną trenerką oraz absolwentką Szkoły Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii, pod nadzorem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.
Moja praca szkoleniowa jest oparta na filozofii Porozumienia bez Przemocy (Nonviolent Communication – NVC) Marshalla Rosenberga.
Uczestniczyłam również w wielu szkoleniach i treningach opartych o Porozumienie bez Przemocy, m.in.:
„Co się kryje za kurtyną. O neurologii i empatii.”
Systematycznie pogłębiam moją wiedzę szkoleniową, coachingową i umiejętności trenerskie, które wykorzystuję w czasie prowadzonych przeze mnie zajęć i sesji.

Prowadziłam szkolenia, wykłady i konferencje dla nauczycieli m.in. w Studium Języków Obcych Politechniki Wrocławskiej, w Wydziale Polityki Społecznej Urzędu Miasta Częstochowy, w szkołach, a także dla rodziców – m.in.pracowników firmy Credit Suisse.

Z osobami, które borykają się z trudnościami w relacjach lub chcą wprowadzić zmiany w swoim życiu pracuję również indywidualnie.

Moje szkolenia są połączeniem empatii i rozwoju osobistego, a także doświadczenia trenerskiego i coachingowego. Jestem nastawiona na ćwiczenie – pracę na rzeczywistych przykładach i praktyczne wykorzystywanie nabywanych umiejętności.

Poza pracą trenerską zajmuję się pisaniem książek dla dzieci. Moje książki polecane są przez Polskie Towarzystwo Biblioterapeutyczne. Prowadzę twórcze i nieco zwariowane spotkania autorskie z uczniami i przedszkolakami.

Bardzo lubię czytać, pisać i słuchać, aby zrozumieć. Z pasją i zaangażowaniem dzielę się NVC, aby pomagać w budowaniu wewnętrznej świadomości, która daje poczucie spełnienia i szczęścia.

Zamień grzeczność na współpracę

Autor: Małgorzata Żółtaszek | 2017-10-31

Kiedy opublikowałam mój ostatni tekst, pt.: „Trzeba być grzecznym”, pojawiły się pytania. Okazało się, że rodzicom zależy na tym, aby dzieci były „grzeczne” i szukają sposobów na to, aby grzeczność uzyskać, wyegzekwować, podtrzymywać.

Co kryje się za grzecznością? Dlaczego jest dla nas taka ważna? Co nam daje? Celowo nie pytam, co „grzeczność” daje dzieciom, bo tak naprawdę chodzi tu głównie o nas – dorosłych.

Grzeczność kojarzy się z posłuszeństwem, dopasowaniem do norm społecznych, socjalizacją i spełnianiem oczekiwań.  

Trzeba być grzecznym

Autor: Małgorzata Żółtaszek | 2017-10-16

Kawiarnia. Mężczyzna z około pięcioletnią córką. Odbierają tort urodzinowy. Dziewczynka podekscytowana zagląda do pudełka i sprawdza szczegóły – zdjęcie ulubionej bohaterki filmowej, wielkość tortu.

Sielanka. Stoję za nimi w kolejce i uśmiecham do siebie. Nagle słyszę dialog zainicjowany przez tatę:
– Ale na taki tort trzeba zasłużyć. Trzeba być grzeczną. Ja jeszcze nie wiem, czy nie oddam tego tortu Malwince.
– Tatusiu, ale ja bym bardzo płakała, gdybyś go oddał.
– Ale na mnie twoje łzy nie działają. Działają tylko na mamę.

I już nie ma radosnego tuptania z podekscytowania. I już urodziny nie takie. Bo właściwie już nie wiadomo, co trzeba zrobić, by zasłużyć na urodzinowy tort. Trzeba być grzecznym, ale co to znaczy?

O co tak naprawdę chcielibyśmy poprosić dzieci, mówiąc im, by były grzeczne. Czy sformułowanie „Bądź grzeczny” uwzględnia dziecko? A może jest tak, że to słowo wytrych, którym chcemy sobie załatwić trochę ciszy, spokoju, czasu dla siebie, uwagi, zrozumienia, wpływu?

Jak my byśmy się czuli, gdyby inni dorośli mówili nam, że jesteśmy niegrzeczni, bo zadzwoniliśmy nie w porę, spóźniliśmy się na spotkanie, wymsknęło nam się przekleństwo lub zajechaliśmy komuś drogę z nieuwagi. Czulibyśmy się „NIEGRZECZNI„?

A teraz wyobraźmy sobie pierwszy dzień w pracy. Wychodzimy pełni obaw i nadziei. I słyszymy od bliskich osób w domu: „Tylko bądź grzeczny”…

Scena w kawiarni bardzo mnie poruszyła. Żałuję, że nie przyszedł mi do głowy żaden sensowny pomysł na reakcję. Zapewne tata nie był świadom konsekwencji, jakie mogą wywołać jego słowa. A jeśli jednak był?

Jak daleko jesteśmy się w stanie posunąć, by wymusić na dziecku posłuszeństwo? Jak bardzo jesteśmy gotowi manipulować jego uczuciami? Gdzie jest granica naszej rodzicielskiej władzy? Co musi nas zatrzymać w zabawie w dawanie i odbieranie. Kiedy przestaniemy szafować grzecznością i niegrzecznością?

Może uratuje nas świadomość. Dlatego z opóźnieniem, ale zareaguję. Może wiadomość dotrze do adresata.

Drogi tato dziewczynki z kawiarni!

Gdybyś zdał sobie sprawę, że Twoje zachowanie może wywołać następujące skutki w przyszłości:

a) Twoja córka, co roku, w dniu swoich urodzin  będzie miała wątpliwości, czy ma prawo do ich świętowania i czy zasługuje na prezenty od przyjaciół. Na co dzień będzie robić wszystko by inni mogli być z niej zadowoleni – nawet jeśli będzie to ją niszczyć. Każdego dnia będzie borykać się z niskim poczuciem własnej wartości, a każda porażka będzie jedynie utwierdzać ją w przekonaniu, że jest nic nie warta.

b) Twoja córka zagłuszy w sobie wrażliwość. Ubierze się w twardą skórę. Ty się zestarzejesz i być może będziesz od niej zależny. Tak jak teraz ona od Ciebie. Pewnego dnia usłyszysz, że masz być grzeczny, aby zasłużyć na szklankę herbaty.

Czy takiej przyszłości chciałbyś dla siebie i swojej małej córeczki? Czy jesteś gotów zapłacić tę cenę, by Twoja córka była „grzeczna”? A może zastanowisz się, czego tak naprawdę chcesz, gdy dajesz i odbierasz jej urodzinowy tort?

Co by musiało się stać…

Autor: Małgorzata Żółtaszek | 2017-09-14

Co by musiało się stać, abyśmy zmienili nasze myślenie o edukacji powszechnej? Abyśmy stanęli murem za naszymi dziećmi i wyzwolili się z porównań wyników testów, rankingów szkół, ilości zadanych do domu lekcji, czasu spędzonego na korepetycjach? Czy kogokolwiek z Was, na rozmowie o pracę, ktoś zapytał do jakiej chodziliście szkoły i na którym była miejscu?

Co by musiało się stać, abyśmy jako rodzice, nauczyciele, dyrektorzy szkół przestali się bać przyszłości i powiedzieli do dzieci – macie prawo do podążania za swoimi pasjami, zamiast startowania w kolejnym konkursie, olimpiadzie, aby dostać się do lepszej szkoły?

Gdzie wreszcie jest w szkole czas na budowanie prawdziwych relacji, opartych na partnerstwie, a nie podległości? Dlaczego jako rodzice, dorośli tak często uważamy, że wiemy lepiej, bo nasze dzieci jeszcze życia nie znają. A czy my wiemy, jak będzie wyglądała ich dorosłość?

W wielu korporacjach na świecie roboty zastępują ludzi w powtarzalnych, odtwórczych czynnościach. Potrzebni będą kreatywni, myślący poza schematem i odważni by popełniać błędy. Czy dzieci w Polsce mają na to szansę?

A może wbrew temu, co nam każą, poza reformą, ministrami i innymi „mądrymi głowami” robić codziennie małą Finlandię. Rodzice, nauczyciele, dyrektorzy szkół. Może na początek zapytajmy dzieci, co lubią robić najbardziej i nie mówmy, że nie będzie z tego pieniędzy, lub wielkiej kariery. Przecież to my możemy się mylić…

Szkoła w Finlandii – Film Michaela Moora